StoneTemplate

Promy Malmo - Sopot

2011-07-27 16:06:35
Swan
Ustka straciła jedną z największych wakacyjnych atrakcji. Miasto nie będzie już miało promowego połączenia z duńską wyspą Bornholm. Żegluga Gdańska, która obsługiwała połączenie posiada nadzieję, że rejsy uda się przywrócić w przyszłym roku. Dla wypoczywających tego lata nad Bałtykiem turystów to jednakże słabe pocieszenie. Połączenie promowe z duńską wyspą Bornholm było letnią atrakcją Ustki od ponad 10 lat. Po dystrybucji statku Lady Assa, który obsługiwał połączenie, Żegludze Gdańskiej nie udało się wyczarterować innej jednostki, która pływałaby latem na Bornholm. Władze Ustki nie kryją żalu, że miasto straciło jedną z największych wakacyjnych atrakcji. Choć Żegluga Gdańska zawieszenia rejsów na Bornholm nie komentuje. Nieoficjalnie wiadomo, że nie przynosiły one firmie kokosów. Kłopotem nie był brak turystów lecz konieczność omijania morskiego poligonu co znacznie zwiększało koszty promowego połączeni a z Bornholmem. Całkiem innego zdania są profesjonaliści od turystyki. Szef Lokalnej Organizacji Turystycznej w Ustce uważa, że miasto powinno zrobić wszystko aby połączenie z Bornholmem utrzymać. Oprócz Ustki morskie połączenie z Bornholmem straciło także Darłowo. Dla turystów wypoczywających na wybrzeżu środkowym pocieszeniem może być wyłącznie fakt na duńską wyspę dostaną się promem z Kołobrzegu. Pierwsza w wymienionych strony, czyli strona Google Maps, to strona, za radą której można przemyśleć czekającą nas trasę pod kątem czasu podróży i odległości. Jak prezentuje praktyka, Google całkowicie szczegółowo wyznacza dystans, a i z zdarza się, że podróży tylko nieznacznie mija się z prawdą. Na oświetlenie trzeba jednak wyłożyć następnych 40 tys. PLN. Starosta zapewnił, że zamontowanie świateł nie potrwa długo. 27-tonowy prom Drogowiec od ponad roku nie kursuje. Poszedł na dno w maju 2010 roku w trakcie katastrofalnej powodzi. We wrześniu ubiegłego roku, po wielu perypetiach udało się wyciągnąć go na brzeg. W tym celu nad Wisłę ściągnięto z Krakowa 250-tonowy dźwig. Prom od tamtej pory niszczał, zatem zainteresowali się nim złomiarze, którzy częściowo rozkradli statek. Wiele miesięcy nie było wiadomo, co powiat zamierza zrobić ze swoją główną jednostką pływającą. Wybudowanie mostu w Spytkowicach okazało się kiepskim pomysłem. Kupno nowego promu też nie wchodziło w grę.